CZY WARTO ANGAŻOWAĆ SIĘ W WOLONTARIAT? – Artykuł do Biuletynu

           Czy można znaleźć czas w swoim nastoletnim, zabieganym życiu na pomaganie innym? Czy to czas stracony, czy bezcenny? Czy warto angażować się w wolontariat? Czy w czasie pandemii można zostać aktywnym wolontariuszem? Te pytania niejednokrotnie zadawali sobie uczniowie z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 6 w Rzeszowie, którzy od wielu lat zaangażowani są w różne akcje na rzecz Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci.

Ta działalność zainspirowała nas do napisania wspomnień i relacji, którymi chcielibyśmy podzielić się  z Wami, a także  zainteresować obecnych i przyszłych uczniów naszej szkoły.

            Zanim przystąpiliśmy do szkolnych akcji, przez głowę przechodziły różne myśli, na przykład, co z tego będę mieć: może wysoką ocenę z zachowania, wdzięczność, nagrodę? Początkowo wolontariat był odskocznią od codzienności szkolnej: spotkania w grupie szkolnej, ciekawe wyzwania, wspólne wykonywanie zadania. Jednak w połączeniu z radością, jaką niesie pomaganie oraz zdaniem sobie sprawy z ogromnej wartości z pozoru niewielkiej działalności na rzecz innych, nasz wolontariat zaczął wykraczać poza te ramy i stał się szansą na coś więcej niż relacje koleżeńsko – przyjacielskie.

„Od kiedy pamiętam, mama zawsze uczyła mnie, aby pomagać innym, kiedy tylko mam taką okazję. Początkowo robiłam to dlatego, że musiałam, jednak już niedługo zdałam sobie sprawę, iż nie muszę się już do tego zmuszać. Przekonałam się, że zaczęło mi to sprawiać prawdziwą przyjemność, zaczęłam czerpać z tego radość. „Im więcej piję, tym bardziej jestem spragniona” – jak mówił Stefan Żeromski. Nie należę do Szkolnego Klubu Caritas, jednak brałam udział w akcjach charytatywnych, które organizujemy w naszej szkole. Staram się regularnie pomagać, np. poprzez oddawanie plastikowych zakrętek. Za każdym razem czuję niepohamowany dreszczyk (pozytywnych) emocji. Branie udziału w przygotowaniach nowej akcji jest wspaniałe, ale najlepsza jest myśl o tych uszczęśliwionych twarzach. Cieszę się, że nawet podczas pandemii mogę mieć jakiś wkład w to, żeby chociaż przez chwilę byli radośni. Uważam, że wystarczy, aby każdy dał coś od siebie, a powstanie coś, co będzie uciechą dla wielu ludzi.” Ola, uczennica klasy 8a

Tradycja organizowania różnych akcji na rzecz Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci sięga w naszej szkole wielu lat wstecz. Zaangażowani w nią uczniowie, nauczyciele i rodzice propagują idee niesienia bezinteresownej pomocy potrzebującym. Każda klasa ma swoją historię wolontariatu. Oto kilka z nich:

„Nasza przygoda z wolontariatem rozpoczęła się w klasie szóstej i trwa do dzisiaj. Co roku, z dużym powodzeniem, organizujemy akcje charytatywne na rzecz Dzieci z Podkarpackiego Hospicjum. W roku ubiegłym zorganizowaliśmy zbiórkę pieniędzy pod hasłem „Drobne mają moc”. Cały miesiąc kwestowaliśmy na terenie szkoły, zachęcając do wpłaty choćby symbolicznej złotówki. W wyniku naszej akcji udało się nam uzbierać kwotę w wysokości 3245 złotych. Pieniądze zasiliły konto fundacji. Pomimo trwającej pandemii również w tym roku zdecydowaliśmy się zorganizować akcję na rzecz Podopiecznych Podkarpackiego Hospicjum. Nagłośniona przez nas zbiórka słodyczy przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Dzięki zaangażowaniu Rodziców i Uczniów udało się nam przygotować ponad 40 świątecznych paczek ze słodyczami, które trafiły do placówki tuż przed Świętami Bożego Narodzenia.
Mimo trudnych czasów udowodniliśmy, że zawsze można liczyć na społeczność naszej szkoły. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że dawanie daje większą radość niż otrzymywanie
” – Jolanta Dziok-Szymczak, wychowawca klasy 8a

„Zbiórki na rzecz Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci są niezapomnianymi przeżyciami. Mimo tego, że nie jesteśmy teraz w stanie bezpośrednio uczestniczyć w tych akcjach, to i tak bardzo się cieszymy, że mogliśmy pomóc. Każdy starał się jak mógł i wolne chwile poświęcał na małe rzeczy, które złożone w jedną całość sprawiły, że osiągnęliśmy sukces. Przygotowania do tegorocznej zbiórki słodyczy zaczęliśmy od podziału obowiązków. Każdy zabrał się do pracy, niektórzy mieli robić plakaty ogłaszające akcje, inni przygotowywali przepięknie ozdobione kartony na datki, kolejni pilnowali, aby były systematycznie opróżniane. Działanie na rzecz innych i posiadanie wspólnego celu sprawiło, że my sami bardzo się do siebie zbliżyliśmy i zacieśniły się nasze więzi.  Mam nadzieję, że dzięki naszym staraniom na twarzy niejednego z podopiecznych Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci pojawił się uśmiech.

  Moim zdaniem, biorąc udział w akcjach charytatywnych, podejmujemy dobrą decyzję. Wszyscy mamy problemy, z którymi borykamy się na co dzień. Są one większe lub mniejsze, radzimy sobie z nimi lepiej lub gorzej. Biorąc udział w zbiórkach na rzecz innych osób, uświadamiamy sobie, że nasze powszednie problemy są niczym przy tym, z czym muszą sobie radzić ludzie chorzy. Wspieranie się w trudnych sytuacjach NA PEWNO ułatwi nam pokonywanie stawianych przed nami przez los trudności” – Maja, uczennica klasy 8a

„Początki pracy wolontariackiej sięgają w naszej klasie 2019 roku. Po spotkaniu w szkole z pracownikiem hospicjum zorganizowaliśmy w Dniu Wolontariatu, 5 grudnia   2019 r.  wyjście klasowej grupy wolontariuszy do Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci. Na spotkaniu z Panią Agnieszką Jankowską- Rachel, psychologiem i pracownikiem hospicjum, uczniowie poznali niektóre z przebywających tam dzieci oraz pracę opiekunów, terapeutów i wolontariuszy. Wkrótce do pensjonariuszy powędrowały ręcznie robione ozdoby na choinkę i adresowane imiennie kartki świąteczne dla nieuleczalnie chorych dzieci.  Uczniowie dołączyli także do szkolnej akcji zbiórki nakrętek dla hospicjum pod hasłem: „Nakręć się na pomaganie”. Ze względów epidemicznych objęła ona tylko nieliczne klasy.

W bieżącym roku szkolnym, pomimo pandemii, jeszcze liczniej włączyliśmy się do akcji na rzecz hospicjum. Wolontariusze wykonali kartki i ozdoby z okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, zaadresowane tym razem do Rodziców, którzy stracili swoje Dzieci, a akcję zbierania nakrętek dla hospicjum rozszerzyliśmy na całą szkołę. Co daje udział w takich akcjach? Radość, wzruszenie i coraz większe pragnienie pomagania! – Agata Dworak, wychowawczyni klasy 7e

 

„Gdy usłyszałam, że jest propozycja pomocy dzieciom w hospicjum, od razu byłam chętna, żeby wziąć udział w tym wydarzeniu. Uwielbiam pomagać ludziom i wiem, jak ważne jest to, aby pamiętać o innych. Formą pomocy było zrobienie kartek i ozdób świątecznych dla dzieci z hospicjum. Teoretycznie jest to drobnostka, ale myślę, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo może to kogoś ucieszyć i podnieść na duchu. Podczas tworzenia laurek myślałam, jak zareagują na nie dzieci i miałam wielką nadzieję, że spodobają im się, ponieważ włożyłam w nie dużo pracy i serca. Zrobiłam ich jak najwięcej, tak, aby nie zabrakło dla nikogo. Gdy przyszedł czas oddania kartek, czułam wielkie podekscytowanie, myśląc o tym, że w jakiś sposób właśnie komuś pomogłam i umiliłam czas. Odwiedziliśmy również hospicjum. Było to bardzo radosne, a zarazem przykre doświadczenie. Przedstawiono nam dzieci, które mieszkają w hospicjum i historie, dlaczego się tam znajdują.  Opowieści różniły się od siebie, lecz każda z nich mnie wzruszyła. Teraz co roku nasza szkoła pomaga dzieciom z hospicjum, w każdy możliwy sposób. Ja również biorę udział w tym wydarzeniu, ponieważ sprawia mi to ogromną radość. W tym roku nie możemy niestety odwiedzić dzieci w hospicjum, lecz zbieramy nakrętki po to, aby im pomóc, jak również tworzymy laurki wielkanocne. Zachęcam każdego do pomocy i wzięcia udziału w zbieraniu nakrętek.” – Iza, uczennica klasy 7e

„Uczniowie klasy 8b  włączyli się w tym roku szkolnym do kilku akcji na rzecz hospicjum. Samodzielnie przygotowali piękne ozdoby i kartki świąteczne dla Rodzin, które utraciły Dziecko. Niektórzy uczniowie wykonali po kilka kartek, z myślą, żeby dla nikogo nie zabrakło świątecznych życzeń. Chętnie zaangażowali się również w zbiórkę nakrętek i słodyczy. Jestem z nich bardzo dumna, bo  tym trudnym dla  nas wszystkich czasie pandemii pomyśleli z troską o innych osobach, podzielili się swoją wrażliwością i podarowali komuś chwilę radości” – Joanna Wojtaszek, wychowawczyni klasy 8b

Koronawirus i walka z nim wpłynęły na wiele dziedzin naszego życia, 
a konsekwencje pandemii dotknęły wszystkich: seniorów, osoby chore, ludzi w trudnej sytuacji materialnej, a także nas, młodzież, która musi się mierzyć ze zdalną edukacją i z brakiem kontaktu z rówieśnikami. Wszystko to stało się naszą nową codziennością. Dla nas wszystkich to nowe wyzwanie, któremu musimy sprostać. 

W tym trudnym czasie nadal możemy jednak pomagać innym ludziom na wiele rożnych sposobów. Ja zaangażowałem się m in. w szkolny wolontariat, biorąc udział w akcjach: kartka z okazji Świat Bożego Narodzenia, Świąt Wielkanocnych, zbiórka słodyczy czy zbiórka nakrętek. Ponadto pomagałem także moim dziadkom, np. robiąc im zakupy. 

Mając teraz więcej czasu, zdecydowałem, że w ten właśnie sposób mogę zrobić coś dobrego i pomagać ludziom. Dzięki temu czułem się potrzebny. Przygotowanie kartek świątecznych dało mi dużo satysfakcji, choć także nauczyło cierpliwości. Wolontariat według mnie uczy również empatii, bowiem uwrażliwia na cudze potrzeby i uczucia. Myślę, że dzięki udziałowi w/w akcjach stałem się choć trochę lepszym człowiekiem. Pozwoliło mi to także zmierzyć się z nowymi wyzwaniami. 

Mam nadzieję, że moje zaangażowanie wywołało uśmiech na twarzach osób obdarowanych, a świat w tym trudnym okresie wydał im się choć troszkę piękniejszy. Ponadto bezinteresowne dobro czynione dla innego człowieka wraca do nas w momencie, kiedy najmniej się tego spodziewamy.  Każdy z nas może bowiem znaleźć się kiedyś w potrzebie, warto więc dawać przykład, może ktoś weźmie go z nas, pomagając nam.  

Na koniec chciałbym przytoczyć słowa Jana Pawła II „…Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten, kto daje…” – Patryk, uczeń klasy 8b

 

„Mój udział w wolontariacie jest jedną z najbardziej wyjątkowych rzeczy, jaka mnie spotkała. Czasami chodziliśmy do szkoły dwie godziny przed lekcjami, aby zająć się zbiórką pod hasłem „Nakręć się na pomaganie”, czy robieniem kartek okolicznościowych, próbując przekazać w nich jak najwięcej uśmiechu i pozytywnej energii, i jest to niezwykłe uczucie. Z drugiej strony, jest też niepokój i odpowiedzialność, żeby dobrać takie słowa, aby nie sprawić przykrości odbiorcy. Mam też wtedy takie uczucie, że robiąc wszystko co w mojej mocy, próbuję wywołać uśmiech na twarzach dzieci i rodziców dotkniętych przez los. Zawsze w tych momentach myślę, jak odbiorca tej kartki zareaguje na nią. Dodatkowo mam wtedy takie poczucie, że pomagając innym, nawet robiąc tylko kartki czy organizując zbiórki, pomagam też sobie, bo wiem, że robię coś dobrego dla innych, a dodatkowo wolontariat nas jednoczy, bo wszyscy mamy jeden cel. Bardzo się cieszę, że biorę w nim udział i zawsze z pozostałymi wolontariuszami próbujemy zachęcić jak najwięcej osób do pomocy innym.” – Iga, uczennica klasy 7e

„Gdy usłyszałam o tym, że można wziąć udział w wolontariacie, od razu się zgłosiłam. Do tej pory formami pomocy było robienie kartek świątecznych, zbieranie nakrętek oraz byliśmy odwiedzić mieszkańców hospicjum. Dla nas są to drobnostki, a komuś, kto np. dostał własnoręcznie zrobioną kartkę, może to bardzo poprawić humor i podnieść go na duchu. Teraz nasza szkoła pomaga hospicjum bardzo często. Co roku robimy kartki, a kilka razy w roku zbierane są nakrętki. Za każdym razem sprawia mi to ogromną radość, bo mogę komuś pomóc.” – Ania, uczennica klasy 7e

Włączając się w wolontariat, nie marnujemy swego czasu: kształtujemy własną osobowość, zdobywamy nowe doświadczenia życiowe, działamy wspólnie i angażujemy się we wspólnej sprawie, nabieramy odwagi. To sposób myślenia o świecie i swojej roli w społeczeństwie, to rozwój empatii i bezinteresownej chęci niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Pomagania nie za „coś”, ale mimo wszystko… Wolontariat z czasem może stać się sposobem na życie. Życie, które nie ocenia, nie pędzi za resztą świata, widzi i słucha drugiego człowieka. Życie, w którym słowo „człowiek” oznacza godność. Tego uczymy się każdego dnia i z każdą kolejną naszą szkolną akcją. Niby tak mało, a jednocześnie tak wiele. Udowadniamy, że w czasie pandemii można i trzeba pomagać. Chorzy i potrzebujący nie biorą urlopów na czas weekendów, świąt i pandemii. Czekają na naszą pomoc, a nam pomaganie daje radość!

                                                                                                                                   Agata Dworak

 

Print Friendly, PDF & Email